Uwaga! Ta strona wykorzystuje pliki Cookie! Szczegółowe informacje znajdziecie państwo w polityce prywatności. Akceptuję politykę.

Aby powiększyć stronę, wciśnij klawisze [CTRL] + [+]. Aby zmniejszyć, wciśnij klawisze [CTRL] + [-]. Aby przywrócić do normalnej wielkości, wciśnij klawisze [CTRL] + [0].

Metro na świecie

Budapeszt

Metro w Budapeszcie

Metro w Dubaju wyróżnia luksus, moskiewskie szczyci się 9 milionami pasażerów dziennie, kopenhaskie metro jest podobno najbardziej wygodne, natomiast budapeszteńskie słynie ze swoich ... wszechobecnych kontrolerów. Międzynarodowej sławy przysporzył im film Nimroda Antala Kontrolerzy, w nieco mrocznym i aburdalnym klimacie pokazujący życie podziemnego miasta. Każdy, kto korzystał z tego metra musiał spotkać tytułowych bohaterów filmu Antala i dostrzec, jak sprawnie radzą sobie z gapowiczami, zastawiając na nich pułapki u wylotu ruchomych schodów, gdzie nie mają możliwości ucieczki.

Zarówno mieszkańcy dwumilionowej stolicy Węgier, jak i turyści chwalą sobie nieduże, ale sprawne i racjonalnie przemyślane tutejsze metro. Choć ma zaledwie trzy linie (czwarta jest w budowie) i długość torów niewiele dłuższą niż 30 km, pozwala na szybkie i łatwe przemieszczanie się do najbardziej newralgicznych miejsc w mieście. Dociera do dworców kolejowych i autobusowych, obiektów turystycznych, terenów wypoczynkowych, nabrzeży Dunaju, a także do stacji kolejki podmiejskiej HEV.

Najstarsza, żółta linia - M 1, zwana milenijną została oddana do użytku już w 1896 roku i była wówczas pierwszą linią metra w Europie kontynentalnej. Zbudowano ją z myślą o uświetnieniu tysiąclecia państwa węgierskiego. W zamyśle twórców metro miało ułatwić mieszkańcom spacery w Parku Miejskim, gdzie zlokalizowano wielką jubileuszową wystawę, obrazującą dzieje i dokonania Węgrów. Wybrano trasę podziemną, by nie zepsuć charakteru zamożnej i wytwornej alei Sugar (obecnie Andrassy'ego). Trasa kolejki (płytki tumel, zaledwie kilka metrów pod powierzchnią) miała długość 4,4 km. Biegła przez Peszt wzdłuż zabytkowej alei Andrassy'ego, docierając do nabrzeża Dunaju. Ściany stacji (jest ich 11) wyłożono płytami z pirogranitu i ozdobiono majoliką. Tabor wyprodukowały firmy Schlick i Siemens. Przejażdżka staroświecką kolejką, której wystrój nawiązuje do stylu secesyjnego, znajduje się dziś w programie obowiązkowym każdego turysty zwiedzającego Budapeszt. Jej walory doceniło UNESCO, wpisując w 2002 roku linię milenijną na listę światowego dziedzictwa kulturalnego.

U wejścia na perony stacji Deak Ferenc ter (pl. Ferenca Deaka), gdzie krzyżują się trzy linie metra -  czerwona, żółta i niebieska, wielbiciele podziemnych kolejek znajdą Muzeum Metra, a w nim secesyjne wagoniki. pamiętające sławnych pasażerów, m.in. cesarza Franciszka Józefa. Mieści się ono na nieużywanym już oryginalnym peronie milenijnego metra, zachowującym klimat i wystrój z końca XIX wieku.

Linia czerwona, M 2 (10,5 km, 11 stacji), planowana już na początku XX wieku, została uruchomiona dopiero w 1970 roku. Na przeszkodzie stanęły działania wojenne. Potem prowadzone w latach 50. prace zostały przerwane na skutek krwawo stłumionego węgierskiego powstania 1956 roku i ogromnych zniszczeń w Budapeszcie. M 2 biegnie m.in. pod dnem Dunaju. Łączy Obudę i Budę z Pesztem. Te trzy dzielnice przed wiekami - przez ponad 600 lat - były odrębnymi miastami. Kolejka ułatwia dojazd do dworców kolejowych Keleti (wschodniego) i Deli (południowego), ma połączenie z siecią podmiejskiej kolei HEV. Z otwarcia tej linii wielką frajdę mieli nie tylko dorośli, ale i dzieci, które bez końca chciały podróżować nowo zbudowanymi schodami ruchomymi.

Linia niebieska, M 3, ukończona w 1990 roku, jest najdłuższa: ma 17 km długości i 20 stacji. Wszystkie stacje są zlokalizowane w Peszcie na osi północ-południe. Ich stylistyka jest dość monotonna, ściany są wyłożone polerowaną nierdzewną blachą w różnych kolorach – czerwoną , pomarańczową , zieloną itp. Podobnie, jak dwie poprzednie także ta linia jest w rozbudowie, wśród planowanych stacji jest lotnisko Ferihegy 2.

W 1987 roku była już gotowa pełna dokumentacja czwartej linii metra, która miała zostać zbudowana przy wsparciu ZSRR. Głęboki kryzys gospodarczy, a następnie przeobrażenia polityczne i stopniowa integracja gospodarcza z Unią Europejską otworzyły nowe możliwości – w końcu lat 90. z europejskich funduszy pomocowych Węgry otrzymały ok. 300 mln euro na budowę czwartej linii metra.

Budowana obecnie nowa linia zielona M 4, łącząca dworce kolejowe Kelenfoldi i Keleti, ma być oddadna do użytku w pierwszej połowie 2014 r. Przetarg na dostawę taboru, w tym 170 wagonów Metropolis, wygrała w 2006 roku francuska firma Alstoma. Są one produkowane w polskiej fabryce Alstomy – w Konstalu w Chorzowie. Podobnymi wagonami (stylistyka i parametry techniczne) jeździmy w warszawskim metrze. M 4 ma być wyposażona w system umożliwiający całkowicie zautomatyzowane prowadzenie pociągów. Plan przewiduje dwa etapy budowy, w pierwszym powstanie dziesięć stacji, w drugim cztery. Odległości między nimi sięgną do 1470 m. Najwyżej położona stacja znajdzie się na wysokości 96 m n.p.m, a najniżej położona na 74 m.

Prasa węgierska donosiła wielokrotnie o przerwach i zakłóceniach w budowie, spowodowanych m.in.brakiem funduszy, niedotrzymywaniem terminów przez wykonawców oraz usterkami technicznymi francuskich wagonów. Jednak letni termin oddania linii do użytku na razie nie został podważony.

Alstoma ma dostarczyć też nowe składy pociągów dla innych linii budapeszteńskiego metra, na których wciąż jeszcze jeżdżą stare, rozklekotane wagony różnej produkcji – głównie radzieckiej i rosyjskiej, ale też Siemensa oraz węgierskiej firmy Ganz. Stopniowo modernizuje się i komputeryzuje kolejne stacje, wymienia tabor, instaluje nowe automatyczne systemy bezpieczeństwa.

Jeszcze ciekawostka: metro w Budapeszcie ma zabezpieczenie typu antygraffiti, wykonane przy użyciu technologii AGS, chroniące ściany przed zabrudzeniami i ułatwiające usuwanie pojawiających się napisów. Technologię tę wykorzystano do ochrony wielu cennych obiektów, m.in.Koloseum w Rzymie i Notre Dame w Paryżu.

Budapeszteńskie metro kursuje od 4.30 do 23.30, z częstotliwością co 4-5 minut, w godzinach szczytu co 2-3 minuty. Rozwija prędkość do 70 km/godz. Poszczególne stacje dzieli dystans od ok. 400 do 1500 m. Na każdym peronie metra znajdują się dwa zegary wskazujące aktualną godzinę oraz czas, jaki minął od odjazdu ostatniego pociągu. Bilety – jednakowe dla wszystkich środków miejskiej lokomocji - można nabyć zarówno w kasach na peronach, jak i w powszechnie dostępnych automatach, są jedno i wieloprzejazdowe, na podróż z przesiadkami lub bez. Najwygodniejsze dla turystów są tzw. Karty Budapeszteńskie 48- lub 72-godzinne. Pierwsze kosztują 6300, drugie 7500 forintów. Gwarantują nie tylko bezpłatny transport po mieście, ale też ulgowe wejścia do muzeów, upusty w restauracjach itp.